poniedziałek, 29 grudnia 2008

i znowu w górach

... tym razem na deskach, w komplecie, rodzinnie. Ula śmiga ładnie, Jerzyk się dzielnie uczy - mam nadzieję, że za dzień/dwa będzie już na dobrze dawał sobie radę. Dodatkowo zjeżdżają już wszyscy którzy mieli dotrzeć - powinno być wesoło. Jutro na stoku dołączy do nas ekipa z Zabełkowa ;-)
Po za deskami w planach kilka wycieczek pieszych przed nami. może w Nowy Rok dla odmiany pójdziemy pochodzić? i buty nowe przetestować oczywiście.

Brak komentarzy: